Czy fluor zawarty w pastach do zębów szkodzi zdrowiu?

Fluor przyjmujemy codziennie: z wodą z kranu, jedzeniem, herbatą. Jest w glebie, unosi się w powietrzu. Gdy w organizmie jest go zbyt wiele, odkłada się w kościach, zwiększając ich łamliwość. Uszkadza też nerki, zmniejsza odporność na infekcje, sprzyja rozwojowi alergii .

Poza tym, fluor wiąże magnez, co sprzyja zawałom serca, przyczynia się też do rozwoju depresji, bo pogarsza funkcjonowanie układu nerwowego. Zęby „przekarmione” tym pierwiastkiem pokrywają się żółtawymi, a potem brązowymi plamkami, które szybko atakuje próchnica, zaś plomby nie chcą się w nich trzymać. Tymczasem stomatolodzy nieodmiennie zalecają pasty z fluorem, a zawartość tego pierwiastka w tych dostępnych w Europie stale wzrasta: testy prowadzone przez niemiecką Fundację Warentest pokazują, że w 1992 r. było to średnio 11 proc., obecnie 13,6 proc. (prawo dopuszcza 15 proc.). Czy słusznie?

Pasty do zębów z fluorem naprawdę szkodzą?

– Absolutnie nie ma powodów, by bać się past do zębów z fluorem .Fluor z pasty działa tylko miejscowo, w jamie ustnej, co jest całkowicie bezpieczne dla zdrowia. Należy oczywiście pamiętać o dokładnym wypłukaniu ust wodą po każdym myciu zębów. Trzeba by żywić się pastą, by zapracować na fluorozę, czyli chorobę będącą wynikiem nadmiaru fluoru.

 

– Fluor służy zębom: czyni szkliwo odporniejszym na kwaśne środowisko jamy ustnej, sprawia też, że mikroorganizmy mnożące się w kamieniu nazębnym wydzielają mniej kwasów, a więc jama ustna jest „przyjaźniejsza” dla szkliwa. Fluor ułatwia też remineralizację zębów zmniejszając zagrożenie próchnicą .Dzieciom i kobietom w ciąży, które mają duże niedobory fluoru, przepisuje się nawet tabletki mające je szybko uzupełnić .

Ale uwaga: ostrożność jest niezbędna w wypadku małych dzieci. Nie potrafią one wypłukać ust po myciu, zdarza się też, że połykają pastę, bo smakuje np. gumą do żucia lub owocami. A uważać trzeba, bo maluchy magazynują w organizmie nawet 50 proc. fluoru, który trafia tam z wodą, jedzeniem itp. U dorosłych magazynowane jest nie więcej niż 10 proc., a więc ryzyko przedawkowania jest minimalne.

Co zamiast pasty z fluorem

Jeśli mimo wszystko nie ufasz preparatom z fluorem, masz do wyboru inne, które skutecznie wyczyszczą zęby i odświeżą oddech.

Zwolenniczki naturalnych trendów chwalą ajurwedyjską pastę oraz indyjski proszek do zębów, którego używa się po

myciu zębów pastą lub zamiast niej. Środki do czyszczenia zębów bez fluoru można bez kłopotu kupić w drogeriach, aptekach i supermarketach.

Na popularności zyskują specyfiki zawierające hydroksyapatyt lub nanohydroksyapatyt zwany płynnym szkliwem. Pomaga on remineralizować zęby, hamuje rozwój próchnicy i uszczelnia powierzchnię uszkodzonego szkliwa.

Wiedz jednak, że niektóre preparaty, łączą w sobie nano-hydroksyapatyt z fluorem, gdyż te dwie substancje wzajemnie wzmacniają swoje działanie, zwiększając odporność zębów i przyspieszając ich remineralizację.

Szybki kontakt

Zadzwoń 22 448 50 55 lub napisz do nas. Odpowiemy w ciągu jednego dnia roboczego.

Mało czytelny? Wczytaj nowy. captcha txt